Armata przeznaczona była do bezpośredniej osłony przeciwlotniczej wojsk, stanowisk dowodzenia, lotnisk i innych obiektów. Mogła skutecznie zwalczać cele powietrzne lecące na wysokości do 3 km i w odległości do 4 km, a także pojazdy, w tym lekko opancerzone.
Wyposażona była w przelicznik typu AZP-31-1 ułatwiający naprowadzanie podczas strzelania do szybko lecących celów.
Po zakończeniu II wojny światowej w Wojsko Polskie posiadało 287 armat tego typu, ale większość z nich była zużyta i znajdowała się w składnicach sprzętu i zapasie mob. Po powojennych redukcjach jednostki posiadały zaledwie 40 z nich. Stan ten utrzymywał się do końca lat 40. Pierwszymi działaniami zmierzającymi do poprawy sytuacji było rozpoczęcie produkcji części zamiennych i zestawów naprawczych do 37 mm armat plot. Zadanie to przypadło Zakładom Południowym w Stalowej Woli i Państwowym Zakładom Uzbrojenia w Rzeszowie. W latach 1942-52 dostarczono z ZSRR 48 sztuk, a w Zakładach Mechanicznych w Tarnowie rozpoczęto ich licencyjną produkcję seryjną pod kryptonimem „wyrób S-11”. Dzięki temu w związku z dynamiczną rozbudową Wojska Polskiego (narastający konflikt między mocarstwami, wojna w Korei), zapewniono ciągłe i znaczne dostawy tego typu dział do armii. W 1956 r. było już ich w jednostkach artylerii plot w Wojskach Lądowych oraz Wojskach Lotniczych i Obrony Przeciwlotniczej Obszaru Kraju blisko 700 sztuk. Od końca lat 50. w związku z wprowadzaniem nowych armat 57 mm S-60 oraz ogólną redukcją wojska rozpoczęto stopniowe wycofywanie pamiętających II wojnę światową armat. Wprowadzenie przeciwlotniczych zestawów rakietowych także przyspieszyło ten proces. W 1965 r. nie było ich już w ogóle w wojskach OPL, a wojska lądowe miały zaledwie kilkadziesiąt sztuk. Armaty trafiły do składnic sprzętu, a ich koniec wydawał się bliski i nieunikniony. Jednak sytuacja wkrótce się zmieniła, rok 1967 i Wojna Sześciodniowa przyniosła zrewidowanie poglądów na rolę małokalibrowej, szybkostrzelnej lufowej artylerii przeciwlotniczej. Nadmierną wiarę w nowoczesną broń rakietową, kierowaną przez stacje radiolokacyjne poddał próbie Izrael, którego samoloty atakowały na bardzo małej wysokości (poniżej pułapu wykrycia radarów i użycia rakiet) pozycje wojsk arabskich, a także niszczyły stacje radiolokacyjne, powodując, że środki rakietowe stawały się „ślepe” i bezbronne.
Wojsko Polskie także wyciągnęło wnioski z tego konfliktu. W szybkim tempie rozpoczęto formowanie osłonowych baterii przeciwlotniczych przeznaczonych do obrony lotnisk, stanowisk dowodzenia, stanowisk ogniowych dywizjonów rakietowych i posterunków radiolokacyjnych. W latach 1967-1980 utworzono łącznie 85 baterii artylerii plot z armatami 37 mm i 57 mm, z tego większość z przeżywającymi teraz renesans starymi „trzydziestkami siódemkami” (w 1981 r. na stanie Wojska Polskiego było nadal aż 801 sztuk!, a 10 lat później tylko w jednostkach wojsk lądowych około 400). Ostateczne wycofanie z uzbrojenia nastąpiło dopiero w 2 połowie lat 90. XX wieku!
Podstawowe dane techniczne:
Masa bojowa: 2,1 t
Obsługa: 8 żołnierzy Przejście z pozycji marszowe do bojowej: 25-30 sekund Kąt ostrzału: w pionie od -5 do + 85 stopni; w płaszczyźnie poziomej: 360 stopni Prędkość holowania: do 60 km/h Szybkostrzelność: do 160-180 strz./min. Amunicja: pociski odłamkowo-smugowe i przeciwpancerno-smugowe Prędkość początkowa pocisku: 870-880 m/s